Jak biegać w deszczu i nie czuć się jak człowiek, który podjął złą decyzję życiową

Bieganie w deszczu brzmi jak kara za źle zaplanowany dzień, ale w praktyce potrafi być zaskakująco przyjemne. Trzeba tylko przestać udawać, że nie zmokniemy, i przygotować się tak, żeby po drugim kilometrze nie żałować całego życia. Najtrudniejszy moment deszczowego treningu zwykle nie dzieje się na trasie. Dzieje się w przedpokoju, kiedy jedna ręka trzyma buty … Dowiedz się więcej

Jak ogarnąć bieganie zimą, kiedy już samo wyjście z domu jest treningiem mentalnym

Zimowe bieganie zaczyna się często nie na chodniku, tylko w przedpokoju. Tam, gdzie człowiek patrzy na buty, potem na kanapę, potem znowu na buty i próbuje podjąć dorosłą decyzję. Zimą najtrudniejszy bywa nie mróz, nie wiatr i nie ten pierwszy kilometr, który działa jak uruchamianie starego laptopa. Najtrudniejsze jest wyjście z domu po pracy, kiedy … Dowiedz się więcej

Czy pas do biegania ma sens, kiedy telefon lata w kieszeni jak pilot w kanapie

Saszetka biodrowa z rzepem – regulowany pas do biegania na telefon Telefon w kieszeni podczas biegu potrafi żyć własnym życiem. Jeśli obija się o udo, podskakuje i przypomina pilot zgubiony w kanapie, pas do biegania na telefon zaczyna wyglądać całkiem rozsądnie. Są takie drobiazgi w bieganiu, o których człowiek nie myśli, dopóki nie zaczną irytować. … Dowiedz się więcej