Co robić, kiedy trening wypada przez pracę, rodzinę albo zwykłe zmęczenie

Trening wypadł, bo praca się przeciągnęła, dziecko miało gorszy dzień albo po prostu padła bateria w człowieku. To nie znaczy, że cały plan poszedł do kosza. Najważniejsze to nie panikować, nie nadrabiać na siłę i wrócić do biegania z głową. Są takie dni, kiedy plan wygląda pięknie tylko rano. W kalendarzu wpisane 8 kilometrów spokojnie, … Dowiedz się więcej

Jak nie porównywać się do innych biegaczy i dalej robić swoje

Porównywanie się do innych biegaczy potrafi zepsuć nawet całkiem dobry trening. Nagle własne 5 kilometrów przestaje cieszyć, bo ktoś wrzucił na Stravę dyszkę w tempie, które u nas pojawia się tylko przy zbieganiu do autobusu. Da się jednak biegać po swojemu, robić postępy i nie zamieniać każdego treningu w konkurs. Są takie dni, kiedy człowiek … Dowiedz się więcej

Czy żele energetyczne są potrzebne amatorowi, czy to tylko kosmiczne jedzenie w saszetce

Żele energetyczne wyglądają trochę jak kosmiczne jedzenie w saszetce, ale czasem naprawdę potrafią pomóc. Tylko nie zawsze, nie każdemu i raczej nie na każde wyjście po pracy. Sprawdźmy spokojnie, kiedy żel do biegania ma sens, a kiedy wystarczy normalny posiłek i łyk wody. Jest taki moment w życiu biegacza-amatora, kiedy po kilku tygodniach regularnego truchtania … Dowiedz się więcej

Bieganie rano czy po pracy – co lepiej pasuje do zwykłego życia

Bieganie rano brzmi pięknie, dopóki budzik nie zadzwoni o 5:45. Bieganie po pracy też wygląda rozsądnie, dopóki nie usiądziesz na kanapie i nie odkryjesz, że ona ma własną grawitację. Sprawdźmy więc spokojnie, co lepiej pasuje do normalnego życia. Przez długi czas próbowałem rozstrzygnąć to jak jakiś wielki sportowy dylemat: rano czy po pracy? Jakby od … Dowiedz się więcej

Jak wrócić do biegania po przerwie i nie próbować nadrobić wszystkiego w tydzień

Powrót do biegania po przerwie kusi tym, żeby od razu sprawdzić, czy forma jeszcze gdzieś tam siedzi. Problem w tym, że głowa często pamięta tempo, którego nogi już nie podpisałyby bez przeczytania umowy małym drukiem. Da się wrócić mądrze, spokojnie i bez karania się za przerwę. Najtrudniejszy w powrocie do biegania bywa nie pierwszy kilometr, … Dowiedz się więcej

Spokojne bieganie naprawdę działa – nawet jeśli ego podpowiada coś innego

Spokojne bieganie wygląda niepozornie, ale potrafi zrobić dla formy więcej, niż kolejny trening na zaciśniętych zębach. Problem w tym, że ego często chce szybciej, mocniej i najlepiej z ładnym screenem z zegarka. Tylko że ciało nie zawsze ma ochotę grać w tę grę. Są takie dni, kiedy człowiek zamyka laptopa, w głowie nadal świeci mu … Dowiedz się więcej

Rozgrzewka przed bieganiem – krótko, prosto i bez robienia z tego ceremonii

Rozgrzewka przed bieganiem nie musi wyglądać jak osobny trening ani jak układ choreograficzny z internetu. Wystarczy kilka minut prostego ruchu, żeby ciało dostało sygnał: dobra, zaraz biegniemy. Bez maty, bez sprzętu, bez ceremonii. Najtrudniejszy moment często nie jest na piątym kilometrze, tylko w przedpokoju. Buty stoją, zegarek niby naładowany, a kanapa po pracy patrzy takim … Dowiedz się więcej

Jak przygotować się do pierwszego biegu na 10 km bez udawania zawodowca

Pierwszy bieg na 10 km nie wymaga miny zawodowca, pięciu par butów i rozmów o progu mleczanowym przy śniadaniu. Wystarczy trochę regularności, rozsądku i zgoda na to, że czasem trening zaczyna się od negocjacji z kanapą. Dziesięć kilometrów brzmi poważnie, zwłaszcza jeśli do tej pory najdłuższy dystans w tygodniu robiło się między biurkiem, kuchnią i … Dowiedz się więcej

Regeneracja po biegu, kiedy nogi są ciężkie jak zakupy z całego tygodnia

Ciężkie nogi po biegu potrafią zepsuć humor szybciej niż mokre skarpetki w listopadzie. Dobra wiadomość jest taka, że regeneracja nie musi być skomplikowana ani zarezerwowana dla zawodowców. Są takie biegi, po których człowiek wraca do domu z miną zwycięzcy, a potem próbuje wejść po schodach i nagle okazuje się, że nogi zostały gdzieś na trasie. … Dowiedz się więcej

Jak zacząć biegać od zera, kiedy ostatni raz biegałeś za autobusem

Jeśli ostatni sprint zaliczyłeś do autobusu, spokojnie. Bieganie dla początkujących nie zaczyna się od heroicznego umierania na chodniku, tylko od krótkiego wyjścia, dobrego tempa i planu, który da się wcisnąć między pracę, obiad i życie. Najtrudniejszy moment często nie jest na trasie, tylko w przedpokoju. Stoisz w skarpetkach, patrzysz na buty, kanapa dyszy gdzieś z … Dowiedz się więcej