Jak przygotować się do maratonu, mając pracę, rodzinę i tylko 24 godziny w dobie

Maraton da się przygotować obok pracy, rodziny i zwykłego życia, ale nie da się go wcisnąć na siłę między wszystko inne bez planu. Kluczem nie jest trenowanie jak zawodowiec, tylko mądre układanie tygodnia, pilnowanie regeneracji i odpuszczanie wtedy, gdy trzeba. Najtrudniejszy moment treningu często nie dzieje się na trzydziestym kilometrze, tylko w przedpokoju po pracy. … Dowiedz się więcej

Plan na 10 km dla zapracowanych – jak trenować, kiedy tydzień sam się zapełnia

Da się przygotować do 10 km bez układania życia pod trening. Potrzeba tylko prostego planu, trochę elastyczności i zgody na to, że czasem bieg wygrywa z kanapą dopiero po długich negocjacjach. Ten tekst jest dla osób, które chcą biegać regularnie, ale tydzień sam zapełnia im kalendarz. Najtrudniejsze w przygotowaniach do 10 km często nie jest … Dowiedz się więcej

Jak rozpoznać, że potrzebujesz odpoczynku, a nie kolejnego mocnego treningu

Nie każdy słabszy trening oznacza brak formy. Czasem organizm nie prosi o mocniejszy bodziec, tylko o zwykły odpoczynek, sen i trochę mniej ambicji na zegarku. Znasz ten moment, kiedy wracasz po pracy, głowa jeszcze siedzi w mailach, a plan treningowy patrzy z aplikacji jak lista zadań w poniedziałek rano? Buty stoją w przedpokoju, zegarek naładowany, … Dowiedz się więcej

Regeneracyjny trucht – po co biegać wolno, skoro można leżeć na kanapie

Regeneracyjny trucht wygląda podejrzanie: niby trening, ale taki wolny, że pies z osiedla patrzy z lekkim rozczarowaniem. A jednak w planach biegaczy pojawia się nie bez powodu. Chodzi nie o nabijanie kilometrów za wszelką cenę, tylko o mądre poruszenie zmęczonego ciała. Są takie dni, kiedy po pracy jedynym sensownym planem wydaje się kanapa, herbata i … Dowiedz się więcej

Jak biegać wolniej i dlaczego to wcale nie jest takie łatwe

Wolne bieganie brzmi banalnie: po prostu zwolnij. A potem wychodzisz na trening, zegarek pokazuje tempo za szybkie o minutę, oddech robi się krótki i nagle znowu biegniesz jak na zaliczenie. Najtrudniejsze w spokojnym bieganiu nie jest samo przebieranie nogami. Najtrudniejsze jest odpuszczenie. Szczególnie po dniu spędzonym przy biurku, kiedy człowiek wychodzi wreszcie na dwór i … Dowiedz się więcej

Co robić, kiedy trening wypada przez pracę, rodzinę albo zwykłe zmęczenie

Trening wypadł, bo praca się przeciągnęła, dziecko miało gorszy dzień albo po prostu padła bateria w człowieku. To nie znaczy, że cały plan poszedł do kosza. Najważniejsze to nie panikować, nie nadrabiać na siłę i wrócić do biegania z głową. Są takie dni, kiedy plan wygląda pięknie tylko rano. W kalendarzu wpisane 8 kilometrów spokojnie, … Dowiedz się więcej

Odpoczynek bez wyrzutów sumienia – najtrudniejszy trening dla ambitnych amatorów

Odpoczynek bywa trudniejszy niż interwały, bo nie daje tego miłego poczucia: zrobiłem robotę. A jednak bez regeneracji bieganie szybko zmienia się z przyjemności w przeciąganie zmęczenia na smyczy. Są takie dni, kiedy plan mówi: spokojne 8 kilometrów, a ciało odpowiada: może spokojne 8 godzin snu? Wracasz z pracy, w głowie jeszcze call, na ekranie Excela … Dowiedz się więcej

Jak wrócić do biegania po przerwie i nie próbować nadrobić wszystkiego w tydzień

Powrót do biegania po przerwie kusi tym, żeby od razu sprawdzić, czy forma jeszcze gdzieś tam siedzi. Problem w tym, że głowa często pamięta tempo, którego nogi już nie podpisałyby bez przeczytania umowy małym drukiem. Da się wrócić mądrze, spokojnie i bez karania się za przerwę. Najtrudniejszy w powrocie do biegania bywa nie pierwszy kilometr, … Dowiedz się więcej

Spokojne bieganie naprawdę działa – nawet jeśli ego podpowiada coś innego

Spokojne bieganie wygląda niepozornie, ale potrafi zrobić dla formy więcej, niż kolejny trening na zaciśniętych zębach. Problem w tym, że ego często chce szybciej, mocniej i najlepiej z ładnym screenem z zegarka. Tylko że ciało nie zawsze ma ochotę grać w tę grę. Są takie dni, kiedy człowiek zamyka laptopa, w głowie nadal świeci mu … Dowiedz się więcej

Sen jako część treningu – dlaczego czasem lepiej iść spać niż dokładać kilometry

Plan mówi: wyjść na 10 kilometrów. Ciało mówi: usiądź, człowieku, najlepiej poziomo. Sen bywa tym elementem treningu, który najłatwiej zignorować, choć często robi więcej dla formy niż kolejne zmęczone kilometry. Z bieganiem jest czasem tak, że najtrudniejszy odcinek nie zaczyna się na pierwszym kilometrze, tylko w przedpokoju. Buty stoją, zegarek naładowany, plan treningowy patrzy z … Dowiedz się więcej